3 listopada tak jak w ubiegłych latach odwiedziliśmy groby, o których pamiętają nieliczni. Zapomniane, bezimienne mogiły, gdzie pochowani są nieznani nam ludzie. Ludzie, którym tak jak pozostałym, tym znanym i bliskim potrzebna jest chwila modlitwy. Zatrzymaliśmy się, zapaliliśmy świeczki i poświęciliśmy chwilę zadumy na mogiłach żołnierskich z I wojny światowej w Czarniewie i Miejscu Egzekucji. Byliśmy również na maleńkim cmentarzu w Jagłowie, na którym są pochowane niechrzczone dzieci, na grobie rosyjskiego żołnierza w Jagłowie, na mogile przy kaplicy w Jagłowie oraz na mogiłach w Jaziewie. Będąc w Sztabinie nie mogliśmy nie odwiedzić i nie zapalić światełka pani Helenie Kozłowskiej i doktor Ewie Futyma.

Jolanta Kapla

 

Fot.T.Ch