Rok 2019

KOLEJNY KOLĘDNICZY WIECZÓR W JAMINACH

                         W żłobie leży któż pobieżny kolędować małemu

     Kolejny kolędniczy wieczór w Jaminach już za nami. Mimo wietrznej aury i chłodu było ciepło, serdecznie i radośnie. Nasze serca rozgrzewało radosne kolędowanie Temu, który wraz ze swoim przybyciem wniósł do naszych domów pokój, miłość, nadzieję i wiarę w lepsze dni.

     Przy żłóbku w Jaminach spotkali się wszyscy, którzy cenią i chcą podtrzymywać tradycje kolędowania. Zgodnie z nimi nie zabrakło przebierańców, bożonarodzeniowej szopki i kolędników z gwiazdą. Było kolorowo i świątecznie. Cieszy nas niezmiernie fakt, że coraz więcej gości z bliższych i dalszych miejscowości odwiedza nas w ten niezwykły poświąteczny wieczór.

>>>>

Z KOLĘDĄ W AUGUSTOWIE

Augustowskie Mikołajce już za nami. Bardzo dziękujemy za zaproszenie.Było świątecznie kolorowo i miło. To była próba generalna przed naszym kolędowaniem w Jaminach na które zapraszamy już 27 grudnia na godz.18.30  

zdjęcia >>>>

Z KOLĘDĄ U SENIORÓW

      Na początku grudnia Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Biebrza” w Jaminach wybrało się w odwiedziny do pensjonariuszy domu opieki w Ostrej Górze. Po raz 6 pojechaliśmy z kolędą tam gdzie tak niewielu chce być. Seniorzy przywitali nas jak zawsze z uśmiechem i radością w oczach. Pośpiewaliśmy kolędy, przekazaliśmy prezenty od Mikołaja i chwilę porozmawialiśmy. Spotkanie odbyło się w serdecznej i radosnej atmosferze. Pensjonariusze bardzo lubią muzykę i piosenki z minionych lat, więc repertuar był różnorodny, a naszym śpiewom akompaniował niezawodny w takich sytuacjach Andrzej Kapla. Muzyka grana na akordeonie wywołuje wiele wspomnień, które w podeszłym wieku są cenniejsze i ważniejsze niż rzeczywistość, która ma miejsce tu i teraz. Nie piszę tego po to, aby nas chwalono i mówiono, że to, co robimy to wielka rzecz, bo tak nie jest. Piszę to żebyście zrozumieli jak niewiele trzeba żeby dać człowiekowi poczucie ze jest ważny, potrzebny, i że się o nim pamięta. Niestety coraz mniej ludzi to rozumie, żyjąc tak jakby ich potrzeby były najważniejsze a zaspokoić mogły je tylko pieniądze. Nasze życie opieramy na konsumpcji nie rozumiejąc, że takie cechy jak życzliwość, empatia, serdeczny uśmiech, wsparcie dobrym słowem znaczą dla opuszczonego, samotnego i niechcianego człowieka więcej niż worek pieniędzy. To przykre, że nasze pragnienie wygody, spycha na margines poczucie ludzkiej przyzwoitości, kiedy na horyzoncie pojawia się starość i niedołęstwo. Rozumiem, że czasami nie ma innego wyjścia, bo sami nie dalibyśmy rady z opieką nad starszą lub schorowaną osobą i musi ona zamieszkać w domu opieki, ale dlaczego w większości przypadków oznacza to również zapomnienie o niej tego nie potrafię pojąć.

>>>>

„ŚCIEŻKI ŻYCIA” SPOTKANIE W JAMINACH

     1 grudnia w remizie OSP w Jaminach odbyło się spotkanie, na którym przedstawiliśmy zgromadzonym krótką opowieść, jaką udało nam się zarejestrować w ramach projektu „Ścieżki życia. Relacje i wspomnienia mieszkańców naszej gminy”.

     Nasze działania i powstanie projektu były możliwe dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego województwa Podlaskiego w Białymstoku.

>>>>

TRZY SĄSIADKI NETTY

     Wczesną jesienią wzięliśmy udział w projekcie „Rzeki łączą, a nie dzielą”, którego organizatorem i pomysłodawcą było Stowarzyszenie „W sercu puszczy”, a współorganizatorami były: Augustowskie Placówki Kultury, Gminny Ośrodek Kultury w Raczkach, Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Biebrza”, Jamiński Zespół Indeksacyjny, oraz Suwalska Organizacja Turystyczna.

>>>>

PO RAZ KOLEJNY ODWIEDZILIŚMY GROBY

  3 listopada tak jak w ubiegłych latach odwiedziliśmy groby, o których pamiętają nieliczni. Zapomniane, bezimienne mogiły, gdzie pochowani są nieznani nam ludzie. Ludzie, którym tak jak pozostałym, tym znanym i bliskim potrzebna jest chwila modlitwy. Zatrzymaliśmy się, zapaliliśmy świeczki i poświęciliśmy chwilę zadumy na mogiłach żołnierskich z I wojny światowej w Czarniewie i Miejscu Egzekucji. Byliśmy również na maleńkim cmentarzu w Jagłowie, na którym są pochowane niechrzczone dzieci, na grobie rosyjskiego żołnierza w Jagłowie, na mogile przy kaplicy w Jagłowie oraz na mogiłach w Jaziewie. Będąc w Sztabinie nie mogliśmy nie odwiedzić i nie zapalić światełka pani Helenie Kozłowskiej i doktor Ewie Futyma.

Jolanta Kapla

zdjęcia >>>>